Dziewczyny,
moj maz pil cale swoje zycie. Wlasciwie, kiedy wychodzilam za niego zamaz juz pil, ale jeszcze wtedy tego nei wiedzialam. Zreszta bardzo dlugo tio ukrywal przede mna i wiele bliskich mi osob (np rodzice) usprawiedliwiali to jego picie. Wychowalismy syna, a wlasciwie ja go wychowalam, bo on pil. Pil i bil. Niegdy nie mialam odwagi od niego odejsc, bo wydawalo mi sie, ze ojciec jest najwazniejszy w zyciu syna.
A teraz po terapii mysle, ze to byl moj lek przed zostaniem sama.
Zmarnowalam 30 lat zycia. Zmarnowalam zycie synowi, ale teraz mowie dosc i biore zycie w swoje rece:)
Musialam Wam to powiedziec;)
Trzymajcie za mnie kciuki:)
Strona 1 z 1
mąż alkoholik
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1

Logowanie »
Rejestracja
Pomoc










